Archiwum dla kategorii ‘Polityka’

Kolejni posłowie PiS przeciwko Kaczyńskiemu

Friday, November 9th, 2007

Kolejni posłowie PiS manifestują niezadowolenie z tzw. wodzowskiej polityki, którą wewnątrz partii prowadzi - według nich - Jarosław Kaczyński. Najpierw z funkcji wiceszefów PiS ostentacyjnie zrezygnowali Ludwik Dorn, Paweł Zalewski i Kazimierz Ujazdowski. Dziś z komitetu politycznego partii wyszli Jerzy Polaczek i Piotr Krzywicki.

Jeszcze dziś Jarosław Kaczyński zapewniał, że odejście Dorna, Ujazdowskiego i Zalewskiego to jedynie “pęknięcie, a nie rozłam partii”. Wtedy jednak nie wiedział o zamiarach Polaczka i Krzywickiego. Ich odejście to spory cios dla PiS, bo obaj są ważnymi postaciami w partii. Zasiadali w komitecie politycznym PiS, a Polaczek jest nawet ministrem transportu.

Krzywicki podkreślił, że nie chce występować z PiS ani klubu parlamentarnego tej partii. “Chodzi mi o to, by PiS był lepszą partią, bardziej akceptowalną politycznie” - powiedział poseł. Dodał, że wiele decyzji dotyczących działalności partii “zapadło się nie wiadomo gdzie”.

Choć buntownicy zapewniają, że nie chcą szkodzić PiS, to ich posunięcia nadszarpnęły wizerunek partii. Potwierdziły przypuszczenia, że wiele osób w Prawie i Sprawiedliwości jest niezadowolonych z wewntrzpartyjnej polityki Jarosława Kaczyńskiego. Potwierdził to także Paweł Zalewski:

“To nie jest spór o korzenie historyczne, lecz o przyszłość partii” - powiedział Zalewski na antenie TVN24. “My nie kwestionujemy przywództwa Jarosława Kaczyńskiego ani ważnej roli, którą w polskim życiu politycznym odgrywa PiS. Chcemy jednak dyskusji na temat przyszłości partii” - mówił Zalewski.

Tymczasem ustępujący premier nie szczędził dziś słów krytyki pod adresem buntowników. Między słowami sugerował, że buntownicy chcą puczu. “To jest grupa ludzi, której umiejętności ograniczają się do budowania partii. Przyznaję, że są intelektualnie interesujący. Jednak żeby rządzić, trzeba umieć coś więcej” - mówił premier.

Będzie jedna komisja śledcza

Friday, November 9th, 2007

Nie trzy różne, a jedna wielka komisja śledcza zajmie się głośnymi sprawami ostatnich lat. Platforma Obywatelska zdobyła prawnicze ekspertyzy, które potwierdzają, że nie jest to sprzeczne z przepisami - dowiedział się dziennik.pl. Wniosek w sprawie komisji może trafić do Sejmu już w środę.

Komisja śledcza miałaby się zająć wyjaśnieniem trzech spraw: okoliczności śmierci Barbary Blidy, prowokacji wobec byłej posłanki PO Beaty Sawickiej i akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa.

Dziennik.pl dowiedział się, że politycy PO będą się jeszcze konsultować z Lewicą i Demokratami. LiD złożył już swój wniosek o utworzenie komisji śledczej, ale tylko w sprawie samobójstwa byłej minister budownictwa. Poseł LiD Janusz Zemke jest nieco zaskoczony werdyktem prawników, ale mówi dziennikowi.pl, że skoro marszałek Sejmu dysponuje ekspertyzami, które pozwalają na utworzenie jednej komisji, lewica nie będzie się sprzeciwiać.

PO zapowiada, że swój wniosek chce przygotować jak najszybciej. Prawdopodobnie złoży go już na wznowionym posiedzeniu Sejmu - w środę.

Premier Jarosław Kaczyński zapowiedział dziś, że jest gotów wystąpić przed komisjami śledczymi, ale pod warunkiem ich “pełnej, stuprocentowej jawności”.

Nelly Rokita już nie doradza prezydentowi

Friday, November 9th, 2007

Niespełna dwa miesiące popracowała w Kancelarii Prezydenta. Nelly Rokita zrezygnowała z funkcji prezydenckiego doradcy ds. kobiet. Lech Kaczyński stracił też drugiego doradcę - Lenę Cichocką-Dąbkowską, która miała zajmować się sprawami kombatantów. Prezydent jest podobno oburzony rezygnacją obu pań.

Rokita i Chichocka-Dąbkowska zrezygnowały po interwencji kancelarii nowego Sejmu - dowiedział się portal tvn24.pl.

Obie panie pełniły funkcje prezydenckich doradców w randze podsekretarzy stanu. Jednak po zdobyciu poselskich mandatów - zgodnie z konstytucją - zrezygnowały ze swoich funkcji i postanowiły pracować u prezydenta społecznie, bez pobierania pensji. Okazało się to jednak niemożliwe.

“Kancelaria Sejmu poinformowała nas, że do jutra musimy zrezygnować ze społecznego doradzania prezydentowi. Powołała się przy tym na ekspertyzy, z których wynika, że nawet społeczne doradztwo jest zabronione. Nie miałyśmy wyjścia, zrobiłyśmy to” - mówi portalowi tvn24.pl Cichocka-Dąbkowska.

Nieoficjalnie wiadomo, że rezygnacja obu pań wywołała u prezydenta wzburzenie.

Rokita zaczęła pracować w kancelarii w połowie września. Po tej decyzji jej, związany z PO, mąż - Jan Rokita - postanowił wycofać się z polityki.

Według art. 103 konstytucji, “mandatu posła nie można łączyć z funkcją Prezesa Narodowego Banku Polskiego, Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka i ich zastępców, członka Rady Polityki Pieniężnej, członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, ambasadora oraz z zatrudnieniem w Kancelarii Sejmu, Kancelarii Senatu, Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej lub z zatrudnieniem w administracji rządowej”.

Zakaz ten nie dotyczy jedynie członków Rady Ministrów i sekretarzy stanu w administracji rządowej.

Premier: mam opory przed łganiem w żywe oczy

Friday, November 9th, 2007

- Na pewno nie będziemy próbowali przewyższać Platformy w knajackich atakach, bo to jest po prostu niemożliwe. Nie mamy zresztą ludzi w typie Niesiołowskiego, Nowaka czy Grupińskiego. Ja też nie bardzo nadaję się na Tuska - nie wychowałem się jednak na podwórku, jak on sam przyznaje, ale w trochę lepszych miejscach. Mam więc pewne opory przed łganiem w żywe oczy - mówi “Faktowi” Jarosław Kaczyński.

Premier narzeka, że nie może dogadać się “z tym nowym Dornem”.

- Wiele lat maszerowaliśmy razem z Ludwikiem Dornem i dobrze to wspominam, ale kilka lat temu zaczęły w nim zachodzić zmiany, które czyniły współpracę coraz trudniejszą - tłumaczy. Premier ma za złe Dornowi, że krytykuje teraz przebieg kampanii wyborczej PiS do parlamentu. - A ja sobie przypominam, że to on snuł swoje wywody na temat wykształciuchów, aż po sam moment głosowania, bez niczyjej zgody pisał do nich listy i wytaczał procesy w sprawie honoru psa Saby. To raczej nie służyło zjednaniu tej grupy wyborców, o których teraz Ludwik Dorn zaczął się troszczyć - wypomina mu Kaczyński.

Niesiołowski obiecuje, że złagodzi język

Friday, November 9th, 2007

Ludzie mówią mi: Panie, niech pan nic nie zmienia, bo nie będzie już tego Niesiołowskiego. Z drugiej strony, marszałek jest marszałkiem całego Sejmu, a nie tylko Platformy. Będę się starał jakoś to pogodzić - obiecał “Newsweekowi” Stefan Niesiołowski, świeżo wybrany wicemarszałek Sejmu.

Kandydatura Niesiołowskiego, znanego z bardzo ostrych, barwnych i kontrowersyjnych wypowiedzi, wzbudziła ostry sprzeciw PiS-u. Posła PO atakowała Beata Kempa, wypominając Niesiołowskiemu nazywanie oponentów politycznych krzyżakami, a Tomasz Dudziński porównywał Niesiołowskiego do Łyżwińskiego i Leppera.

“To jest walka polityczna. PiS chce przedstawić mój obraz w jak najbardziej czarnych barwach. To jest żenujący, typowo PiS-wski poziom” - skomentował debatę Niesiołowski. Ale ważniejszy był wybór i reakcja koleżanek i kolegów. “Być wicemarszałkiem Sejmu wolnej, demokratycznej Polski, za którą siedziałem w więzieniu i o którą walczyłem, to wielki zaszczyt. Nigdy nie śniłem, że tego doczekam. I reakcja klubu Platformy, serdeczność kolegów, dziewczyny, które rzucają się na szyję, kwiaty - to wszystko osłodziło mi ataki ze strony PiS” - mówi ze wzruszeniem nowy wicemarszałek.

PiS chce zbojkotować Senat

Friday, November 9th, 2007

Obrady Senatu bez przedstawicieli PiS? To bardzo możliwe. Według RMF władze partii chcą w ten sposób zaprotestować przeciwko zablokowaniu przez PO wyboru Zbigniewa Romaszewskiego na wicemarszałka. Bojkot potrwa do momentu, aż Romaszewski dostanie tę funkcję. Jeśli nie - PiS ma rozszerzyć protest na Sejm.

PiS chce bojkotem złamać opór Platformy Obywatelskiej, która nie dopuściła do wyboru Romaszewskiego. Na razie wicemarszałkami Senatu są tylko przedstawiciele PO - Krystyna Bochenek i Marek Ziółkowski. PiS, mimo odrzucenia kandydatury swojego senatora, ponownie zgłosił ją pod głosowanie.

Bronisław Komorowski marszałkiem Sejmu

Friday, November 9th, 2007

Z kilkugodzinnym opóźnieniem Sejm wreszcie wybrał swojego marszałka. Mimo zamieszania przed głosowaniem i podczas niego został nim Bronisław Komorowski. Dostał 292 głosy. Jego konkurent, Krzysztof Putra z PiS - 132 mniej. Wcześniej trwały kolejne przerwy, a PiS domagał się możliwości zadania pytań kandydatom. Sejmowe korytarze obiegła plotka, że PiS ma informacje, które skompromitują Komorowskiego.

Po drugiej już niezaplanowanej i przedłużonej przerwie postawienia pytań kandydatom na marszałka zażądał Tomasz Dudziński z PiS. Chciał od razu je zadać, ale uniemożliwił mu to marszałek senior Zbigniew Religa.

Przeciwko kolejnym przerwom protestował Wojciech Olejniczak z SLD. A jego klubowy kolega Tadeusz Iwiński wytknął Relidze, że popełnił błąd i złamał regulamin Sejmu, bo zanim wpuścił posłów na mównicę, wymówił magiczną formułkę “przechodzimy do głosowania”. I wtedy nikt już nie miał prawa zabierać głosu. Wystąpieniu Iwińskiego towarzyszyły gwizdy. Powiedział do Religi: “Debiutuje się aż do śmierci, a śmierć jest też debiutem”.

Religa odparł, że rzeczywiście debiutuje, i teraz to on prosi o 10 minut przerwy i spotkanie z władzami klubów parlamentarnych. Kiedy wszyscy wrócili już do sali obrad, Religa podziękował za rady i przekazał swoją decyzję: pytań nie będzie, a od razu głosowanie.

Miało być święto, jest gorący dzień
Choć wcześniej wszystko szło jak z płatka, marszałek senior Zbigniew Religa musiał jednak zarządzić pierwszą nieplanowaną przerwę, gdy zażądało jej Prawo i Sprawiedliwość. Było to tuż przed głosowaniem nad wyborem marszałka Sejmu. PO zgłosiło Bronisława Komorowskiego, PiS - Krzysztofa Putrę. Przerwę potem wydłużono.

“Przerwa jest po to, by zapoznać się z bieżącą sytuacją” - wyjaśniał tajemniczo Przemysław Gosiewski z PiS. Ogłoszono ją tuż po tym, jak Marek Kuchciński zachwalał zalety Krzysztofa Putry jako kandydata na marszałka. W sejmowych kuluarach jednak huczało, że tak naprawdę chodzi o funkcję wicemarszałka… Senatu. PiS widzi w tej roli Zbigniewa Romaszewskiego, Platforma podobno się sprzeciwia.

Donald Tusk powiedział, że choć nie ma o Putrze najlepszej opinii, to - inaczej niż dwa lata temu PiS - Platforma nie będzie blokować kandydatur partii opozycyjnych do prezydium Sejmu. O Romaszewskim powiedział, że jest człowiekiem konfliktowym. Dlatego też senatorowie mają sami decydować, czy poprą jego kandydaturę do władz Senatu. “Gdybym miał obstawiać, to Romaszewski wicemarszałkiem nie będzie” - zawyrokował.

Chwilę potem jednak Zbigniew Religa znów przerwał obrady. Tym razem na wniosek PO. Najpierw pauza miała być dziesięciominutowa. Potem przedłużono ją o pół godziny.

W Senacie wszystko przebiegło sprawniej. Marszałkiem został Bogdan Borusewicz. Kierował wyższą izbą parlamentu już w poprzedniej kadencji. Był jedynym kandydatem. W głosowaniu jego kandydaturę - rekomendowaną przez PO - poparło 61 senatorów, 37 było przeciwko, a 1 senator wstrzymał się od głosu. Wicemarszałkowie mogą zostać wybrani jeszcze dziś.

Miłe złego początki…
Początek inauguracyjnego posiedzenia Sejmu nie zapowiadał takich emocji. Wszystko szło gładko. Zaczęło się od powitania gości przez marszałka seniora Zbigniewa Religę. Najgorętsze brawa dostał Lech Wałęsa. Zarówno były prezydent, jak i obecny przyglądali się wydarzeniom z sejmowej galerii. Byli tam też przedstawiciele duchowieństwa, ambasadorzy, byli marszałkowie parlamentu, przedstawiciele Senatu. Potem posłowie po kolei ze swoich ław składali ślubowanie. Trwało to krócej, niż zakładano.

Po przerwie przemawiał składający dymisję premier Jarosław Kaczyński. Niektórych obserwatorów zaskoczyło to, że tego wystąpienia prezydent już nie słuchał.

Po głosowaniu nad wyborem marszałka Sejmu - wygranym przez Komorowskiego - były już premier Kaczyński powiedział: To zdumiewające, że Bronisław Komorowski tak panicznie bał się pytań.

Tusk i Pawlak na konsultacjach u prezydenta

Friday, November 9th, 2007

Szef PO Donald Tusk spotka się z prezydentem Lechem Kaczyńskim we wtorek o godz. 12.15 - poinformował dziennikarzy sekretarz generalny Platformy Grzegorz Schetyna.

Według Eugeniusza Grzeszczaka (PSL), prezes PSL Waldemar Pawlak otrzymał zaproszenie od prezydenta na wtorek na godz. 13.15.

Prezydent we wtorek ma spotkać się także z liderami PiS i LiD. - Te spotkania mają charakter konsultacji politycznych przed podjęciem decyzji, którą - chciałem podkreślić - prezydent zamierza podjąć w tym tygodniu - powiedział sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Mariusz Kamiński. Według niego, L. Kaczyński “planuje desygnowanie” Tuska na premiera jeszcze w tym tygodniu.

Lepper podejrzanym w seksaferze

Friday, November 9th, 2007

Andrzej Lepper już wie, że do czwartku nie zostanie zatrzymany. Bo jak ujawnił w TVN24, właśnie w czwartek o 10 ma stawić się w prokuraturze w Łodzi. Zostanie przesłuchany jako podejrzany w tzw. seksaferze. “Jestem do dyspozycji, ja się niczego nie boję, ja nie mam nic do ukrycia” - mówił szef Samoobrony.

Andrzej Lepper umówił się z prokuratorem przez telefon. Obiecał, że stawi się na każde wezwanie i nie ma potrzeby angażować policji czy ABW, aby go aresztować.

Prokuratura w Łodzi poszła na taki układ i wyznaczyła termin przesłuchania w czwartek o godzinie 10. Andrzej Lepper jest pewien, że po przesłuchaniu nie zostanie zatrzymany. Jego zdaniem i zdaniem jego adwokatów, oskarżenie opiera się na insynuacjach. “Jestem w tej sprawie osobą niewinną. W tej sprawie nie ma żadnych konkretnych dowodów, zeznań, które obciążałyby Leppera” - dodał.

Prokuratura w Łodzi obeszła się z Lepperem łagodniej niż prokuratura w Poznaniu z byłą posłanką Beatą Sawicką, oskarżoną o przyjęcie łapówki. Ona również deklarowała, że stawi się na każde wezwanie. Ale to nie wystarczyło prokuratorom i dziś była posłanka została zatrzymana.

Według “Gazety Wyborczej” prokuratura chce postawić Lepperowi dwa zarzuty, za które grozi mu 10 lat więzienia. Pierwszy: “W związku z pełnieniem funkcji publicznej posła, wspólnie i w porozumieniu ze Stanisławem Łyżwińskim, stosując przemoc w celu zmuszenia do określonego zachowania, czerpał korzyści osobiste w postaci usług seksualnych od Anety Krawczyk”. Drugi: “W czerwcu 2002 r. usiłował doprowadzić do obcowania płciowego szefową młodzieżówki Samoobrony w Lublinie w zamian za obietnice korzyści zawodowej, jednak celu nie osiągnął ze względu na odmowę poszkodowanej”.

Na Dolnym Śląsku zwycięstwo Platformy było jeszcze bardziej zdecydowane uzyskała 51,8proc

Wednesday, November 7th, 2007

Na Dolnym Śląsku zwycięstwo Platformy było jeszcze bardziej zdecydowane aż 51,8 procent Dolnoślązaków poparło w niedzielę Platformę Obywatelską. To jeden z najlepszych wyników tej partii w Polsce. Lepiej PO wypadła tylko na Pomorzu. To między innymi zasługa Bogdana Zdrojewskiego, który był wrocławską “jedynką” Platformy.
(more…)

Daleko od intencji Giedroycia

Wednesday, November 7th, 2007

Prof. Władysław Bartoszewski zrezygnował wczoraj z udziału w kapitule Nagrody im. Jerzego Giedroycia przyznawanej przez “Rzeczpospolitą” od 2001 r. “za działalność w imię polskiej racji stanu”.

Donald Tusk: nie ma "sprawy" Radosława Sikorskiego

Wednesday, November 7th, 2007

W ocenie kandydata PO na premiera Donalda Tuska, nie ma “sprawy” Radosława Sikorskiego. To, co usłyszałem nie upoważnia nikogo w Polsce do formułowania insynuacji czy aluzji o Sikorskim - powiedział Tusk po wtorkowym spotkaniu z prezydentem Lechem Kaczyńskim.

Lepper usłyszy zarzuty w sprawie seksafery

Wednesday, November 7th, 2007

Prokuratura okręgowa w Łodzi zdecydowała się postawić Andrzejowi Lepperowi zarzuty w sprawie tzw. seksafery. Lider pozostającej poza parlamentem Samoobrony stał się tym samym podejrzanym w śledztwie. Jeszcze nie wiadomo, jakie dokładnie zarzuty usłyszy Lepper, który na poniedziałkowej konferencji prasowej zapewniał zebranych dziennikarzy, że jest niewinny.

Kamiński: Prawdę o Sikorskim pozna dopiero premier Tusk

Tuesday, November 6th, 2007

Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta, Michał Kamiński, zadeklarował, że jeżeli Donald Tusk będzie upierał się przy kandydaturze Radosława Sikorskiego na szefa MSZ, to prezydent go na to stanowisko powoła - pisze "Dziennik".  Kamiński zapowiedział jednak, że lider PO pozna "całą prawdę" o byłym szefie MON wówczas, gdy zostanie już premierem.

Sejm wybrał czterech wicemarszałków

Tuesday, November 6th, 2007

Sejm VI kadencji będzie miał czterech wicemarszałków. Zostali nimi: Stefan Niesiołowski z Platformy Obywatelskiej, Krzysztof Putra z Prawa i Sprawiedliwości, Jerzy Szmajdziński z Lewicy i Demokratów oraz Jarosław Kalinowski z Polskiego Stronnictwa Ludowego.